Nowy Idealny System Wyborczy (tm)
Jak wszyscy wiedzą, obecna ordynacja wyborcza jest zła, a okręgi jednomandatowe także nie są idealnym rozwiązaniem.
Dlatego opracowałem pomysł, który byłby esencją demokracji, odpartyjniałby wybory, itd. No ale do rzeczy, przedstawiam szkic pomysłu:
-
Jakoś sensownie wybrana Rada Uczciwych Ludzi przed wyborami ustalałaby listę kilkunastu pytań dotyczących aktualnych spraw kraju, kierunku rozwoju Polski, spraw poruszanych w debacie publicznej, czy to gospodarczych, czy społecznych, czy jakichkolwiek innych. Odpowiedzi byłyby sformułowane w ten sposób, aby można było odpowiedzieć 'tak', 'nie' lub 'nie wiem'. Pytania nie muszą być szczegółowe, chodzi mi mniej więcej o to, ci można znaleźć w Kalkulatorze Wyborczym na WP. Taka lista pytań byłaby tajna.
Powyższy punkt jest chyba najsłabszym z punktów całego pomysłu, bo daje najwięcej możliwości do przekrętów. Ale można albo jakoś ten punkt usprawnić albo (ryzykownie, no ale cóż) założyć, że taka Rada ustalająca pytania byłaby bezstronna. Aktualnie na przykład zakłada się, że Trybunał Konstytucyjny jest bezstronny i jakoś to się sprawdza.
Zlikwidować komitety wyborcze. Jeśli indywidualny obywatel zdecydowałby się kandydować do sejmu, musiałby zebrać ileś tam podpisów i złożyć swoją kandydaturę do PKW. Podpisy są oczywiście po to, żeby kandydatów nie było setek tysięcy.
Nadchodzi dzień wyborów. Wyborcy oraz kandydaci (wszyscy w tajemnicy przed sobą) wypełniają ustalone wcześniej pytania.
Odpowiedzi kandydatów do sejmu (nie wyborców) są ujawniane, aby opinia publiczna mogła dowiedzieć się, który z kandydatów jak głosował.
Wg jakiegoś sensownego, ustalonego i zapisanego w Ustawie wzoru określa się proporcjonalność danych odpowiedzi i dopasowuje do tego kandydatów, którzy odpowiedzieli w sposób najbardziej zbliżony do preferencji wyborców. Tym sposobem wybiera się posłów na sejm.
I już, i tyle.
Zalety:
Nie byłoby czegoś takiego jak 'partie' w obecnym tego słowa znaczeniu przed wyborami. Kandydaci z jednej 'partii' mogliby się dogadywać co do odpowiedzi jedynie w ograniczonym zakresie (bo pytania są tajne). Oczywiście po wyborach w samym sejmie tworzyłyby się kluby parlamentarne ludzi o podobnych poglądach, ale to już naturalna kolej rzeczy i nic złego.
Zniknęłyby sondaże przedwyborcze manipulujące opinią publiczną, bo o co pytać respondenta? (w końcu pytania są tajne)
Wyborcy musieliby się kierować rozsądkiem i swoimi własnymi poglądami, a nie emocjami (jak np. 'ten kandydat bardziej mi się podoba')
Wady:
Są możliwości przekrętów (choćby wspomniane wcześniej ustalanie pytań). Ale tak wygląda realny świat i do końca się tego zlikwidować nie da. Teraz handluje się miejscami na listach wyborczych na potęgę, to również przekręty.
Polemika:
Ktoś może zarzucić, że kandydaci będą wybierali najbardziej populistyczne odpowiedzi, aby jak najbardziej zwiększyć swoje szanse. Po pierwsze, takie zapędy powinna trochę ukrócić jawność odpowiedzi danych posłów, po drugie -- gdyby tak było, równie dobrze teraz każda partia byłaby populistyczna.
Prawdopodobnie zmniejszyłaby się frekwencja. Wypełnienie listy kilkunastu pytań (I, nie daj Boże, zastanawiania się nad każdym z nich!) jest o wiele trudniejsze niż po prostu postawienie krzyżyka przy jakimś tam nazwisku. Ale przewrotnie, przy mniejszej frekwencji, suma summarum jakość przeciętnego wyborcy (czynnego, a nie obywatela z prawem do głosowania) poprawiłaby się, bo wyborów szliby głównie ludzie z ustalonymi poglądami.
No, to tyle. Jak wspomniałem, to jest szkic pomysłu a nie w pełni dopracowany produkt, więc pewnie o wielu rzeczach nie pomyślałem :) No i oczywiście to jest utopia, bo żaden szanujący się poseł (czytaj: pilnujący swojego stołka) czegoś takiego by nie puścił.
Aha, i na koniec:
Fpisujcie mjasta kture popierajom ten pomysł!!!!11111oneone!1
| 7 komentarzy |
Dzień masowej niesubordynacji obywateli
Zastanawiam się, czy z okazji dzisiejszego święta parafie w całym kraju zwróciły się do władz lokalnych o pozwolenia na demonstracje. Jeśli nie, to czy procesje będą legalne? Czy wzorem niedawnego zachowania władz w Warszawie dzisiejsze masowe procesje będą rozpędzane, a agresywni uczestnicy będą zatrzymywani?
Hm..
| 3 komentarze |
Problemy, problemy...
"Rz": Kongres PiS ma przyćmić konwencję PO -- ja zawsze wiedziałem, że konserwatyści mają kompleks małego członka.
| 4 komentarze |
Niech PiS zwycięży!
W ostatnich wyborach parlamentarnych głosowałem na Demokratów. Byłem pełen ideałów, przesycony troską o ojczyznę. Chciałem, by rozwijała się w najlepszy możliwy sposób. Teraz przemyślałem to wszystko i w marcowych wyborach, o ile się odbędą, będę głosował na PiS.
Dlaczego? Bo tak jest dla mnie najlepiej. Przecież polityka Pisu jest taka prosocjalna. Pobieram teraz rentę rodzinną -- podwyższą mi ją. Będę dostawał więcej pieniędzy za nicnierobienie (no, studiowanie). Czy to dla mnie źle? Skądże.
Czemu miałoby mnie obchodzić, że dziura w budżecie będzie rosła i rosła, bo w Polsce najważniejsze jest becikowe, zapomogi i tym podobne rzeczy. Dlaczego miałbym troszczyć się o przyszłe losy kraju, który w moim odczuciu jest już coraz mniej mój?
Mówią, że każdy głos się liczy. Więc przypomnę jeden z moich ulubionych cytatów Jana Korwina-Mikke -- "Demokracja to taki ustrój, gdzie dwóch żuli spod budki z piwem ma większą siłę głosu, niż profesor uniwersytetu".
W Polsce nadal demokrację interpretuje się w archaiczny sposób -- jako rządy większości, a nie jako miejsce, gdzie każda mniejszość ma prawo głosu. No to większość ma głos -- statystycznie: biedniejsza Polska, ludzie z wykształceniem podstawowym lub zawodowym, osoby głęboko religijne. To jest logiczne -- przecież to najlepsi specjaliści od polityki, prawda? Bo przecież nikt za ekspertów nie uzna ludzi, którym w życiu się powiodło, są dobrymi menedżerami, odebrali dobre wykształcenie i mają trzeźwy pogląd na otaczający ich świat. Chyba coś w tym jest, bo sądząc po komentarzach w onecie z czasów rządów Marka Belki, co najmniej 95% ludzi uważało się za lepszych ekspertów od ekonomii niż ówczesny premier.
Zwycięzca zabiera wszystko. I znów przypominam sobie komentarze na onecie tuż po wyborach: "PiS wygrał wybory to wara PO od stołków!!! Nie należą im się!!!" -- heh, wygrał. O cały procent czy tam dwa.. Skoro więc zwycięzca zabiera wszystko, a ja głosując w zgodzie z moimi poglądami na pewno będę przegranym, to dlaczego miałby nie zwyciężyć czysty pragmatyzm? Dlaczego nie zagłosować tylko po to, żeby mi podniesiono rentę?
Jak studia się skończą i renta też, to wyjadę z kraju. A większość niech sobie żyje tak, jak sobie większość zażyczyła.
| 5 komentarzy |
Oglądałem "Co z tą Polską?"
1) I panowie z PiS kłamali (więcej) i panom z PO zdarzało się naciągać fakty. Fajnie byłoby zrobić program, gdzie zaprasza się dwóch polityków i podłącza im wariografy, a wyniki badania są cały czas przedstawiane na ekranie :>
2) Kurski to bardzo inteligentny facet.
| 2 komentarze |
| Starsze wpisy |
O bloguDziennik, który traktuję bardziej jako mój prywatny notatnik krótkich myśli niż jako narzędzie komunikacji z ludźmi. Dlatego dłuższe artykuły, w przeciwieństwie do wpisów Minibloga, ukazują się rzadko. |
|
Miniblog
Spamboty
21 stycznia 2009, 22:48:24
Ciekawe, jak bardzo (o ile w ogóle) zwiększyłaby skuteczność spambotów GG, gdyby zamiast jednej wiadomości ze spamem symulowały krótką, 4-6 wiadomościową rozmowę i dopiero wtedy atakowały spamem
Współczesne Eldorado
14 stycznia 2009, 12:51:43
Chyba powinienem założyć biznes związany z ciążą albo ślubem. Te branże to prawdziwe kopalnie złota pełne naiwnych konsumentów nie szczędzących grosza.
Emisja CO2 nowym pedofilem mediów
13 stycznia 2009, 14:07:59
Ostatnimi czasy zauważyłem, że emisja CO2 stała się nową moralną paniką.Smart alkies
22 grudnia 2008, 09:35:03
There's a link between a high IQ and developing alcohol problems.
What a convenient excuse! *gets another beer*