Kategorie: Linki | Media | Miniblog | Ogólne | Polityka | Pomysły | Życie |
Szukaj:

O, działa!

13 marca 2006, 10:40:33 | Kategorie: Ogólne,

Bot joggerowy powinien zostać rozszerzony o jedną funkcjonalność. Mianowicie -- powiadomienia w postaci "Aktualnie jogger działa! Spiesz się, bo zaraz może być za późno!".

2 komentarze

Nie ma to jak w Nowy Dzień zniszczyć komuś życie!

01 marca 2006, 17:47:55 | Kategorie: Media, Ogólne,

Prasa donosi, że dwójka uczniów z liceum z łomży nakręciła porno przed lekcją religii. A ja się pytam -- i co z tego? Czy jest coś złego w zrobieniu laski przez koleżankę z klasy? Czym ta dziewczyna zawiniła, oprócz tego, że dała się nagrać w takiej sytuacji? Zaszkodziła komuś? Ktoś przez to umarł, coś się stało? Nie. A czy fair jest, że teraz ludzie będą się znęcać nad nią tylko za jej młodzieńczą głupotę?

Prawo w Polsce powinno być zmodyfikowane tak, żeby chroniło takie dziewczyny tak jak chroni ofiary gwałtu. Żeby żądne sensacji szmatławe gazetki nie pisały o tym, że w takim i takim mieście, w takiej i takiej szkole i klasie stało się coś takiego. Bo jeśli by tego nie napisali, to sprawa przeszłaby może bez większego echa. Lokalna afera w szkole i może parę osób z miasta by się dowiedziało. A teraz wiedzą wszyscy.

Wywiady z załamanymi rodzicami, rozmowy z pedagogami, błyski fleszy... normalnie show! Dodajmy do tego jeszcze odpowiednio skonstruowany artykuł, żeby zaakcentować sytuację:

Ania i Michał chodzą do pierwszej klasy. Nie są parą, nawet się nie przyjaźnią. Najwyżej rozmawiają za pomocą internetowego komunikatora g-g.
Jasne. Chodzą ze sobą do klasy i na pewno nie są znajomymi. I gadają tylko przez gadu.
Chłopak nie miał prezerwatyw
A skąd to szanowni redaktorzy wiedzą? Bo z tego filmiku to nie wynika.
Ania pochodzi z niedużej miejscowości Jedwabne koło Łomży. Jej mama wychowuje ją i jej starszego brata sama, ojciec zmarł. To normalna, szczęśliwa rodzina. Mama Ani płakała przez cały wczorajszy ranek, podczas długiej rozmowy z dyrektorką szkoły i pedagogiem. Nie takie normy wpajała córce...
A jak! Niech świat się dowie o dramacie rodzinnym. Matka Ani na pewno by tego chciała, prawda?

I niech nikt nie pieprzy, że dziewczyna ma za swoje, że takie zachowania trzeba piętnować, że to demoralizujące, że seks musi być z miłości, itd. Ciekawość ludzka była zawsze i takie zachowania też się zdarzały. Tylko wcześniej nie było wszechobecnych telefonów komórkowych z kamerami ani cyfrówek. A to, że nikt o tym nie mówił, to nie znaczy, że kiedyś młodzież zachowywała się inaczej, jeśli chodzi o seks. A seks tylko z miłości? Jest i zawsze będzie. Zależy kto ma jakie priorytety -- czy zabawa, ciekawość, czy z miłości. Bo nikt mi nie powie, że teraz takie czasy że każda gimnazjalistka chodzi z kolegą z klasy do kibla na zabawę. Tak więc możliwości jest do wyboru, do koloru. A seks dla zabawy wcale nie musi demoralizować. Czy całe pokolenie uczestniczące w ruchu hipisowskim w latach 60-70 na zachodzie wymarło z powodu demoralizacji, czy raczej są teraz przykładnymi mężami i żonami z normalnymi rodzinami?

Wiem, że teraz takie czasy, że gazeta bez jakiejś afery na pierwszej stronie nie ma prawa bytu. Ale zastanówcie się, panowie redaktorzy, czy w pogoni za kolejną sensacją warto niszczyć komuś życie (zwłaszcza, jak ten ktoś pochodzi z małej wioski, gdzie wszyscy się znają). Teraz takie czasy, że trupów ci u nas dostatek, więc w puste miejsce na stronie zamiast takiego artykułu spokonie znajdzie się jakiś karambol, katastrofa drogowa lub coś podobnego. Albo opisujcie prawdziwych przestępców i ich zachowania piętnujcie. Nie trzeba od razu niszczyć młodej dziewczynie życia.

4 komentarze

#jogger l33t

29 stycznia 2006, 22:13:24 | Kategorie: Ogólne,

Dowiedziałem się dzisiaj ze strony głównej joggera, że powstał kanał mający integrować społeczność obracającą się wokół tego szacownego serwisu. No to, myśląc chwilę, wywnioskowałem, że warto byłoby wejść zobaczyć, poznać jakieś ciekawe osobowości. Bo przecież średnia inteligencja pisujących nań jest wyższa niż przeciętna, a ich poglądy często zgoła rozbieżne. No to tak sobie pomyślałem, że mogą wywiązać się ciekawe dyskusje na ciekawe tematy. No to nic -- wchodzę

Na kanale cisza. No to coś sobie zacząłem pisać. Nie będę tu spamował logami, bo i po co, to nic ważnego nie było, taki sobie fast-talk (jak to jest po polsku?) z fixxxerem -- nic naruszającego netykietę w każdym bądź razie. Tak czy siak... myliłem się. Nie porozmawiałem sobie na żadne ciekawe tematy. Zostałem za to zbanowany :] I to bez słowa wyjaśnienia. Jest w tym coś nieodparcie dresowatego. Mówi się, że jeśli kończą się racjonalne argumenty, przychodzi czas na argumenty siłowe.

No to poprzeglądałem sobie pobieżnie backlogi tego kanału, aby samemu dojść, jaki błąd popełniłem. Jedyne, do czego doszedłem, to to, że to kanał geekowy a nie joggerowy.

To tylko taka krótka historyjka, która skłoniła mnie do refleksji nad, hm, jak to ująć, środowiskiem geekowskim i ich przystosowaniem do życia społecznego. Myślę, że mój krótki pobyt na kanale można chyba porównać do mniej więcej takiej sytuacji w prawdziwym życiu, że na jakąś imprezę, na której nikt nic nie mówi i wszyscy siedzą spięci wchodzi dwóch wesołych (ale nie głupich) ludzi, którzy sobie żartują (niegłupio) i ogólnie czują się swobodnie. I co robi dotychczasowe towarzystwo? Psychologiem co prawda nie jestem, ale chyba jest wystraszone i skrępowane (a jak ma do tego odpowiednie argumenty siłowe, to wyrzuca tychże osobników)

Choć sam za geeka się nie uważam, to mam paru takich znajomych, także w 'real life'. Oprócz tego uczestniczę jako-tako w 'życiu' joggerowej społeczności, czytam serwisy branżowe. Jakieś ciekawe wnioski można też z tego wysnuć. Przede wszystkim -- straszne przewrażliwienie. Przykłady? Proszę bardzo.

Z komentarzy do notki XyC o kanale joggerowym:
[Cachotterie] Odnośnie tego "dekalogu" - XyC znów odczuł potrzebę rządzenia i ustalania reguł? :]
[XyC] Cachotterie: Nie podoba się?!?!?! TO NIE KORZYSTAJ!!! Nienawidzę takiego podejścia. Postaraj się zrobić coś dla ludzi to oni się zawsze do czegoś... przypierdolą!!! (nie mogłem tego subtelniej ująć).

Albo na przykład notka mmazura o MiMaSie i MiMaSowy komentarz do tejże notki

Albo... Cóż, sporo by tego było. Każdy wie o co chodzi

Więc skoro chodzi o to przewrażliwienie, to chyba wynika z życia w lekkim oderwaniu od rzeczywistości i braku empatii. Taki geek spodziewa się, że jeśli coś zrobi w jego mniemaniu dobrze, to 100% populacji będzie mu biło pokłony, nie zdaje sobie sprawy, że istnieją też malkontenci.

A jeśli już jesteśmy przy oderwaniu od rzeczywistości (w sensie 'od niewirtualnego świata') i przy mmazurze... To okazuje się, że na joggerowym kanale zbanował mnie bez słowa właśnie tenże mmazur. Ten sam mmazur, z którym od paru ładnych lat znam się osobiście, który siedzi ze mną kopę lat na lokalnym kanale i który ma (co najmniej) dwie twarze -- tę z lokalnego kanału (dla ludzi, którzy znają go bliżej i osobiście) i tę publiczną. I naprawdę, zastanawiam się, która to twarz jest prawdziwa. I czy którakolwiek. Wiem tylko, że mmazur, gdy powiedziałem mu, że piszę notkę na ten temat, nakazał mi dać ją do ocenzurowania i zagroził, że jeśli nie, to 'będzie to koniec naszej przyjaźni', że 'ze względu na mój image będzie zmuszony przestać się do ciebie przyznawać'.

W pierwszej chwili gdy przeczytałem info o tym kanale ircowym pomyślałem, że to genialny pomysł, w końcu tyle ciekawych osobowości spotka się w jednym miejscu i rzeczywiście, będzie to szansa na ciekawe wymiany poglądów on-line. Tylko, że wyszło sztywno, jak, hm... XHTML 1.0 Strict. Wyszło jak zwykle.

I przypomnę tylko jeden z punktów netykiety, na którą powołują się twórcy tegoż kanału i nakazują jej przestrzegać:
IRC nie powstał po to, abyś odreagowywał swoje frustracje. IRC powstał, by ludziom było łatwiej się porozumiewać.

7 komentarzy

Być szczęściarzem

11 stycznia 2006, 15:25:20 | Kategorie: Ogólne,

Czym tak naprawdę jest szczęście w życiu? Mówi się, że 'ten to ma szczęście w życiu' a inny ma pecha. Tylko czy szczęście to tak naprawdę czysty przypadek? I nie, nie zamierzam tutaj pisać o jakimś losie czy innej istocie która odgórnie steruje naszym życiem i rzuca nam ułatwiacze albo kłody pod nogi.

Myślę, że coś, co ludzie ogólnie pojmują jako 'szczęście w życiu' to tak naprawdę szereg drobnych, czasem bardzo drobnych decyzji, jakie człowiek nieświadomie podejmuje w życiu, ale one składają się na ogólny standard tegoż życia. Szczęście zależy od tego, jak postępujesz, mimo, że nawet prawdopodobnie o tym nie wiesz.

Tak to już jest, że nieudacznicy zawsze mają przejebane -- tyjącą żonę bez żadnej pasji w życiu, technocóreczkę ciągnącą kasę, itd. Widzę po swoich znajomych z podstawówki czy podwórka, jak sobie poradzili po latach. Ci, co mądrzy, nawet jak się obijają, to jakoś im w życiu nie jest ciężko, zawsze jakaś kasa się znajdzie, żyją sobie spokojnie, bez (przeważnie bez) stresu...

A ci ciut mniej mądrzy to pracy nie mogą dostać, nawet jak dostaną to ich od razu wyleją, dziewczyny mają niezbyt ładne lub niezbyt mądre, ledwo wiążą koniec z końcem, mówią, że życie ssie, itd.

Inteligencja to cecha podświadomego (świadomego zresztą też) kojarzenia faktów i wyciągania poprawnych wniosków, a decyzje w życiu trzeba podejmować co parę sekund. Dlatego inteligentni ludzie radzą sobie z tym, a mniej inteligentni.. cóż, podejmują mniej poprawne decyzje.

Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że los spłata figla i stanie się coś, na co kompletnie nie ma się wpływu. Jednak jeden człowiek podejmie wtedy decyzje takie, że zminimalizuje straty, a inny -- wręcz przeciwnie.

I jeśli ktoś uważa, że ma w życiu pecha -- wątpię, czy, nawet tego bardzo chcąc, da się wypracować zdolność podejmowania prawidłowych drobnych decyzji...

10 komentarzy

Sztuczne WOŚP

08 stycznia 2006, 16:09:45 | Kategorie: Media, Ogólne,

Oglądnąłem właśnie przypadkowo transmisję z finału WOŚP na TVP2.

I ok, niech Owsiak się drze i w ogóle, on już tak ma od parunastu lat, to jego sposób bycia, nie ma sprawy.

Ale proszę, dlaczego wszyscy prezenterzy terenowi zgrywają Owsiaka i krzyczą 'uaaaau!', 'jeeeest suuupeeer!!!', 'iiiihaaaa!!', 'cooooool'

Strasznie sztucznie to wygląda :/

1 komentarz


Starsze wpisy Nowsze wpisy

O blogu

Dziennik, który traktuję bardziej jako mój prywatny notatnik krótkich myśli niż jako narzędzie komunikacji z ludźmi. Dlatego dłuższe artykuły, w przeciwieństwie do wpisów Minibloga, ukazują się rzadko.

Miniblog

Oh, unbelievable

04 marca 2009, 00:26:46

Porn in the USA: Conservatives are biggest consumers

Dodaj komentarz

Spamboty

21 stycznia 2009, 22:48:24

Ciekawe, jak bardzo (o ile w ogóle) zwiększyłaby skuteczność spambotów GG, gdyby zamiast jednej wiadomości ze spamem symulowały krótką, 4-6 wiadomościową rozmowę i dopiero wtedy atakowały spamem

Dodaj komentarz

Współczesne Eldorado

14 stycznia 2009, 12:51:43

Chyba powinienem założyć biznes związany z ciążą albo ślubem. Te branże to prawdziwe kopalnie złota pełne naiwnych konsumentów nie szczędzących grosza.

Dodaj komentarz

Emisja CO2 nowym pedofilem mediów

13 stycznia 2009, 14:07:59

Ostatnimi czasy zauważyłem, że emisja CO2 stała się nową moralną paniką.

Dodaj komentarz

Smart alkies

22 grudnia 2008, 09:35:03

There's a link between a high IQ and developing alcohol problems.

What a convenient excuse! *gets another beer*

Dodaj komentarz